poniedziałek, 27 kwietnia 2020

2 tyg bez alkoholu

Dwa tygodnie bez alkoholu. Czy waga szybciej leci, nie. Aczkolwiek poczekam jeszcze trochę żeby ocenić.

Na prawdę nie mam ochoty się uczyć już mnie szlag trafia. Do tego bardzo, bardzo dużo śpię. Jestem wykończona, nie podoba mi się to. Byłam podziębiona, przewiało mnie, nie założyłam szalika i chodziłam z odsłoniętą szyją i dekoltem. Trochę kichałam, miałam temperaturę lekko poniżej normy.

25.04. miałam mały cheat day. Odkąd w ogóle nie tykam alkoholu codziennie mam koszmary, kilka różnych jednej nocy. Normalnie nie miałam snów gdy wypiłam kilka kieliszków wina. Tego dnia wstałam lewą nogą, mój współlokator miał imieniny. Miałam z nim iść po tort, zapomniałam o wszystkim, nafukałam na niego z rana. No wstyd, było mi tak głupio. Zjadłam kawełek tortu kawowego, a później dwie gałki lodów. Normalnie nie tykam słodyczy. Miałam wkur*a i po prostu potrzebowałam zrobić sobie dobrze. Rzadko, bardzo rzadko jestem aż w takim stanie. Muszę zacząć biegać, bo mnie chyba po prostu nosi.

Jeśli chodzi o sen, nie wiem czy słyszeliście o dokumencie Upadek Kabały. O milionerach/ miliarderach zamieszanych w pedofilie ale i nie tylko. Ogólnie już dawno o tym słyszałam, o tym że za kasę można... dużo. Możecie sobie to obejrzeć tutaj z polskimi napisami. Początek filmu jest o czymś innym, ale też ile można zrobić mając kupe kasy.

No właśnie ta tematyka mi się śniła.



Wiosna, już prawie maj. Młode ziemniaki i warzywa się zaczęły. Kupiłam małe polskie pomidory. Przepyszne. Pokroiłam, do tego pół cebuli, jogurt naturalny i sól. Pomieszałam i zjadłam z 1 bułką ciemną. Niestety kupiłam pieczywo.

Kupiłam też arbuza w Piotrze i Pawle, a właściwie to już Spar (wykupili ich). Tam go chociaż kroją na części. Jestem ciekawa jak się ten sklep zmieni, bo jest to mój ulubiony.

Zrobiłam też szczawiową ze świeżego szczawiu. Zabieliłam jogurtem naturalnym. Ostatnio jem dużo jajek. Na długo mnie nasycają. To prawda z porządnym śniadaniem, zjem  i mam spokój do 15. Coś w tym jest, że porządne śniadanie to podstawa, zamiast serka wiejskiego.

Jeszcze w tym roku jadłam małe śniadania, przede wszystkim właśnie nabiał, jogurty itd. Daleko na tym nie jechałam. Chyba jajka na śniadanie zagoszczą u mnie na stałe.






Mary Kate Olsen (wiecie, że miała E.D? ;)








9 komentarzy:

  1. Mnie też ta nauka irytuje... Ale wiem, że co będę się teraz lenić to będę mieć potem jeszcze gorzej.
    Skoro odstawienie alkoholu tak źle na ciebie wpływa to znaczy, że dobrze robisz. Ma on rozweselić atmosferę a nie być gwarantem np. braku koszmarów. Nie chcę żebyś miała problem z nim :/ Następnym razem ok, napij się wina ale jedną lampkę a nie kilka.
    Pomidorów z jogurtem nigdy nie jadłam. Tylko ze śmietaną.
    Na mnie wgl nie działa śniadanie. Mogę zjeść spore a 3h potem znów chcę jeść. Dlatego staram się generalnie śniadań nie jeść. Próbuję stosować post przerywany czyli jem tylko w przedziale 6-8 godzin w ciągu dnia.
    E.D czyli co? Niestety nie jestem jej fanką. Jak był dziećmi były super słodkie. Niestety teraz się wyniszczyły :/ Nawet pomijając fakt wyglądu to widać, że z ich oczu bije smutek :/
    Zapraszam do mnie ♥
    https://mojeodzywianie.home.blog/
    https://wildfiret.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za linka do filmu, uwielbiam takie tematy! <3 Jest tam coś o adrenochromie? ;)
    Też się cieszę na dobre warzywa a nie te supermarketowe sztuczne wymoczki. Jajka to życie, zawsze mam zapas. Podziwiam Cię za trzymanie się z daleka od alko, u mnie niestety ostatnio trochę wina wpadło, ale rzeczywiście bez tego człowiek się lepiej czuje.
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też proszę mojego zawsze o jakieś świeże warzywo lub owoc. Obawiam się jednak że woli się skupić na najpotrzebniejszych rzeczach i jedyne co mam to pomidory i jabłka. Zawsze coś. Znam Mary-Kate od początku jej problemów. W tamtym czasie były też tori spelling, Nicole richie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oho przez odsłonięto szyję to najszybciej chyba, jak jak tylko tak wyjdę i przejdę kawałek to następnego dnia już gardło chore. Nie wyobrażam sobie chodzić bez szalika.
    Ciekawy ten film, może sobie włączę, jak skończę to co na studia, bo postanowili nagle się obudzić i wszystko na raz.
    Wiedziałam, oczywiście haha Szkoda, że już nie ma z nimi filmów nowych, aż naszła mnie ochota by pooglądać stare, kurcze. :D
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam młode pieczone ziemniaczki w skórce. Cieszę się, że zaczyna się sezon na wiele warzyw i owoców. Nie umiem bez nich żyć xd
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  6. Curry możesz zrobić na bulionie zamiast mleczku kokosowym. A ziemniaki najpierw obgotowuje w osolonej, żeby były aldente, później na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, odrobinę oliwy mieszam z przyprawami i polewam ziemniaki. Wtedy wychodzą chrupiące z wierzchu, a mięciutkie w środku. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętaj, że jeden cheat day raz na jakiś czas to jeszcze nie tragedia ;) Każda z nas czasem potrzebuje tej "odrobiny komfortu".
    A jajca są spoko. Omlety albo jajecznica na śniadanie to sztosik :D
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Daj znać, jak się trzymasz.

    OdpowiedzUsuń
  9. A gdzie to się Pani podziewa? ;)

    OdpowiedzUsuń

:)

Przytyłam, pokłóciłam się z szefem i straciłam pracę po półtora miesiąca - dwa razy doprowadził mnie dupek Francuz do płaczu. Już wróciłam n...