Święta – totalna klapa. Starałam się, ale dookoła mnie
wszyscy się wiecznie obżerali, ciężko było mieć dobry bilas. Po Świętach matka
do mnie przyjechała, więc ciężko nie zwracając na siebie uwagi i nie jeść.
Zamiast się obżerać po prostu jem zdrowe lecz wysokokaloryczne jedzenie :
pestki dynii, słonecznik. No i z dogadzania sobie : popcorn. Słodyczy nie lubię
jak wielokrotnie to pisałam, cukru nie używam.
Moim postanowieniem jest totalne rzucenie alkoholu.
Sylwester był na trzeźwo i nawet nie miałam humorków. Chyba się zaparłam,
ciekawe na jak długo. Jestem cholerykiem, ekstrawertykiem od dzieciaka. Lubię
ukoić nerwy alkoholem, ale to puste kalorie. Cały Sylwester oglądałam Resident
Evil, kilka części. Wyszłam totalnie trzeźwiutka na fajerwerki wyglądająca jak
g*wno. Na widok tych zawianych imprezowiczów trochę mnie ścisnęło, ale i tak
było o 300% lepiej niż myślałam. Zobaczymy jak będzie za tydzień, już nie tak
dobrze – jestem tego pewna.
Chcę sobie stepa kupić, to sobie poskaczę. Szukam nowej pracy.
Najlepiej na starym mieście jako kelnerka. W wakacje dostawałam napiwki w
dolcach, właściwie to tych napiwków było więcej niż dniówki a zarabiałam ponad
100 dziennie. Przyzwyczaiłam się do codziennej kawy w Starbucksie, do tego sok
grejfrutowy z Grycana w drugiej ręce na drugie śniadanie. Przewalałam kasę na
dogadzanie sobie zamiast coś przyoszczędzić. Spieprzyłam sama tą pracę, zwolnili
mnie. No trudno, życie. Już powoli się przyzwyczajam.
Już mówiłam że jestem cholerykiem, ale też jestem baaaardzo
pracowita po mamie, a jak ktoś się opierdala i muszę robić za dwóch to nie będę
milczeć i to znosić w pokorze. Napiwki były dzielone, każdy po nie wyciąga łapę
a robić nie ma komu. To przeważnie jest przyczyną moich zwolnień, bo mówię co
myślę. Nawet nie wiecie ile jest nygusów, nic dziwnego, że nasze pokolenie Y
jest tak krytykowane – to prawda. Nie chcemy zapierdalać, ale kasę chcemy
trzepać.
A na thina Bella Hadid. Wiem, miała multum operacji
plastycznych, ale jest taka seksowna. Jej figura jest idealna, chuda z cyckami.
Seksowna, drapieżna. Czytałam, że bardzo dużo pije koktajlów które zastępują
jej posiłki. Próbowałam tego, ale po pół godziny szłam siku i tyle z tego było.
Poza tym pewnie wciąga kokę, więc nie czuje głodu.
Ładna Pani, chociaż ja wole jednak te chude bez cycków:D U mnie to jets chyba ten probnlem, że nadal chciałabym wyglądać jak dziecko a nie kobieta.
OdpowiedzUsuńNie martw sie pracą, na pewno znajdziesz lepszą.
:o
UsuńTym razem u mnie to był drugi trzeźwy sylwester i zamierzam cały rok być trzeźwa. :) Także cel mamy podobny. Trzymaj się, powodzenia!
OdpowiedzUsuńUwielbiam Twój styl pisania.
OdpowiedzUsuńCo do podejścia do pracy, to też nie znoszę opierdalaczy. Z tym, że nie potrafię od razu wygarnąć komuś lenistwa. Ucz mnie, Mistrzu! ;)
lepiej nie, bo mnie nikt z tego powodu nie lubił xD
Usuń